+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki 1 do 6 z 6

Temat: Dowcipy =.=

  1. #1
    Ktoś
    Super Moderator Ktoś is on a distinguished road

    Dowcipy =.=

    Dowcipy

    Idzie blondynka ulicą, wpadła do kanału i koniec kawału <hahaha>

    Jakbyś mógł to przenieś to do Humoru O Wielki Adminie
    Ostatnio edytowane przez Ktoś ; 08-07-2010 o 13:05

  2. #2
    Alexi Fox
    Senior Member Alexi Fox is on a distinguished road
    Pro Super Kawał

    Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
    - Za ten czyn zapłacisz krwią!
    Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
    - Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
    - Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
    ''A śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie pokonany...''
    Ja Wiem Wszystko...

  3. #3
    XBandzior
    Junior Member XBandzior is on a distinguished road
    Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
    - Podnieś jej głowe wyżej, bo muł z dna bierze.

    Jeden dresiarz jedzie Nowiutkim BMW nagle złapał gumę.
    otwiera bagażnik wyciąga lewarek, okręca koło.
    Nagle pojawia się drugi dresiarz w Subaru i pyta się Go:
    -Co robisz?
    -Odkręcam koło
    - To ja wezmę radio
    Ostatnio edytowane przez XBandzior ; 08-09-2010 o 21:58

  4. #4
    Tomek500
    Junior Member Tomek500 is on a distinguished road
    spoko jak znajde chwile to tez cos dozuce

  5. #5
    radekpopiell
    Junior Member radekpopiell is on a distinguished road
    - Z czego żyjecie? - pyta policjant jakiegoś podejrzanego typka.
    - Z zakładów!
    - Co to znaczy "z zakładów"?
    - Normalnie. Zakładam się z kimś i wygrywam.
    - Zawsze?
    - Zawsze!
    - No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na d*pie swastykę.
    - Nie wierzę - stwierdza policjant.
    - Załóżmy się o dychę!
    - W porządku.
    Poszli do jakiegoś kąta.
    Mężczyzna ściągnął spodnie, wypiął tyłek, a policjant nachylił się nad nim i uważnie go ogląda.
    Wreszcie z triumfem wola:
    - Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha!
    Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa:
    - No i co się tak chwaliliście, że wygrywacie każdy zakład?
    - Bo wygrałem!
    - Jak to?
    - Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy? - Widzę!
    - Właśnie się z nimi założyłem o trzysta tysięcy, że mi pan
    władza do d*py zajrzy...

  6. #6
    SebekKonik
    Junior Member SebekKonik is on a distinguished road
    Na łożu śmierci stary zagorzały kibic Lecha Poznań.
    Zwołał całą rodzinę aby obwieścić ważną nowinę:
    - Od dziś jestem kibicem Legii!
    - Ale jak to? Całe życie byłeś przecież sercem za Lechem.
    - Tak, ale wolę żeby umarł kibic Legii.



    4 stopnie odwagi:

    Pierwszy stopień odwagi:
    O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
    Twoja żona stoi z miotłą w drzwiach, a ty pytasz:
    - Zamiatasz czy odlatujesz?

    Drugi stopień odwagi::
    O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
    Żona leży w łóżku, nie śpi.
    Bierzesz krzesło i siadasz przy niej.
    Na pytanie: "Co to ma znaczyć?" odpowiadasz:
    - Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk

    Trzeci stopień odwagi:
    O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
    Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu.
    Klepiesz żonę w tyłek i mówisz:
    - Teraz twoja kolej!

    Czwarty stopień odwagi:
    O trzeciej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch ślicznotek.
    Stojącej żonie w drzwiach, mówisz:
    - Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą...

+ Odpowiedz na ten temat